Nieważne jakiego samochodu szukasz, bo... U nas go znajdziesz!

Dariusz Korzeniowski · 19.07.2017 · 0 komentarzy · 937 wyświetleń

Uwaga na drogie mandaty za granicą

Kierowcy wybierający się własnym autem na zagraniczne wakacje powinni zachować ostrożność. Policja w wielu krajach jest bezwzględna. W Polsce maksymalna kwota mandatu to 500 zł, ale w wielu krajach takie upomnienie może znacznie nadwyrężyć budżet, a nawet doprowadzić do bankructwa.

Policja w wielu krajach może dawać duże mandaty. Należy uważać!

Statystyki pokazują, że znaczna większość osób planujących urlop wybiera się na wypoczynek własnym samochodem. Kilkusetkilometrowa podróż zagraniczna może być bardzo męcząca oraz może spowodować obniżenie koncentracji. Kontakty z zagraniczną policją mogą być nie tylko nieprzyjemne, ale mogą też poważnie nadwyrężyć budżet. Wielu kierowców narzeka na zbyt wysokie stawki mandatów w Polsce, jednak za granicą są one jeszcze wyższe. Za granicą obcokrajowiec musi zapłacić karę na miejscu (podobnie sytuacja wygląda w naszym kraju). Zapłacić można kartą, ponieważ policja w wielu krajach posiada terminale płatnicze albo można udać się do bankomatu po gotówkę.

Lepszy system fotoradarów

Około 10 lat temu bardzo rzadko zdarzało się, aby do naszego kraju trafiały zdjęcia z zagranicznych fotoradarów, jednak teraz policja wielu państw europejskich zacieśniła współpracę i piraci drogowi popełniający wykroczenia za granicą mogą liczyć na karę. Według statystyk Ministerstwa Cyfryzacji, w 2016 roku fotoradary za granicą oraz zagraniczne kontrole prędkości odnotowały prawie 900 tysięcy wykroczeń popełnionych przez Polaków. W 2015 roku liczba ta była 20 razy mniejsza, więc świadczy to o lepszej, bardziej zacieśnionej współpracy służb mundurowych. Największa liczba Polaków znajduje się w Niemczech ze względów turystycznych oraz zarobkowych. To właśnie Niemcy w 2016 roku aż 421 tysięcy razy występowali do Krajowego Punktu Kontaktowego z wnioskami o podanie danych naszych kierowców. Austria złożyła 146 tysięcy takich zapytań, a Francja 132 657 zapytań. Ponad 131 tysięcy zapytań złożyła Holandia. W pozostałych krajach liczba takich zapytań jest mniejsza, ale raczej nie świadczy ona o bardziej bezpiecznej jeździe tylko o mniejszej liczbie rodaków w krajach, takich jak Włochy (25 tysięcy zapytań), Węgry (20 tysięcy), Belgia (5,5 tysiąca), Łotwa (4,4 tysiące). O dziwo Słowacja złożyła tylko jedno takie zapytanie.

Zestaw głośnomówiący to podstawa

Większość samochodów z ostatniej dekady posiada zestaw głośnomówiący wbudowany w swój system multimedialny. Warto z niego korzystać, ponieważ mandaty za rozmawianie przez telefon w czasie jazdy są bardzo wysokie. W Polsce kara to 200 zł i 5 punktów karnych. W Austrii mandat za takie przewinienie to 50 euro, Czechach 55 euro, Niemczech 60, a na Chorwacji 65 euro. W Belgii taki mandat to koszt 110 euro, we Włoszech 160 euro, a w Danii i Hiszpanii 200 euro. Najdrożej jest w Holandii, gdzie koszt takiego mandatu to 230 euro.

Warto przestrzegać wskazań sygnalizacji świetlnej

Wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle to poważniejsze przewinienie i kary są bardziej surowe. Bardzo często takie zachowanie prowadzi do poważnych wypadków, a nawet zdarzeń śmiertelnych. W Polsce kara to 300-500 zł i 6 punktów karnych, natomiast w Austrii zapłacimy 70 euro. Przedział kar w Niemczech to 90-320 euro, w Czechach 100 euro, we Francji 135, we Włoszech 170, a w Holandii i Szwajcarii 230 euro. Dania nakłada kary za takie przewinienia w wysokości 270, a Słowenia 300 euro. Najdroższa kara spotka nas w Wielkiej Brytanii (1150 euro).

Uważajmy na ograniczenia prędkości

Stosowanie się do ograniczeń prędkości jest bardzo ważne, ponieważ zbyt szybka jazda nawet o 20 km/h będzie wiązała się z dużym mandatem. W Polsce można otrzymać za takie przewinienie karę 100-200 zł, jednak w innych krajach jest znacznie drożej. W Austrii stawka zaczyna się od 30 euro, ale jest ona elastyczna. W Czechach, Niemczech, Luksemburgu, Chorwacji i Słowenii w zależności od kraju dostaniemy mandat 35-80 euro. W wielu innych krajach europejskich kary przekraczają poziom 100 euro. Przekroczenie prędkości o 50 km/h jest już bardzo kosztowne. W Belgii, Danii i Niemczech wiąże się z karą 300 euro, we Włoszech i Słowenii 500, w Hiszpanii i Holandii 600, a we Francji aż 1500 euro. Ogromne kary czekają nas w Wielkiej Brytanii (2900 euro) i Austrii (2180 euro). W Szwajcarii z konta kierowcy pobrana zostanie równowartość 60 dziennych wynagrodzeń. W Polsce karą jest 10 punktów karnych i mandat od 400 do 500 zł.

Zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców

Zanim wjedziemy do danego kraju, warto sprawdzić jakie limity stężenia alkoholu w organizmie są tam dopuszczalne. W niektórych krajach nie wolno wypić ani kropli alkoholu, podczas gdy inne pozwalają nawet na wypicie 2 dużych piw. W każdym razie za przekroczenie dozwolonych poziomów kary będą duże. W Danii kara jest uzależniona od miesięcznych zarobków, Holandia i Słowacja karze mandatami 300 euro. Najmniejsze kary są w Czechach i Chorwacji (100 euro). Drożej jest we Francji (135) i Belgii (170). W Niemczech, Hiszpanii, Włoszech i Szwajcarii zapłacimy za to 500 euro. W Wielkiej Brytanii taki mandat to kwota 5710 euro czyli równowartość 24 tysięcy złotych. Oczywiście oprócz kary finansowej należy liczyć się z utratą prawa jazdy, grzywną sądową, a nawet z karą więzienia, szczególnie w przypadku spowodowania wypadku drogowego.

Pytania? Zadzwoń do nas już teraz +48 555 888 777
lub wyślij e-mail na kontakt@posamochod.pl

Kontakt